Na krawędzi/ Na krawędzi 2

Heejka!

Ostatnio skończyłam oglądać jeden z najlepszych seriali, jakie kiedykolwiek widziałam.
Na krawędzi.

Opowiada on historię Marty Sajno (genialna Urszula Grabowska), kobiety SILNEJ I NIEZALEŻNEJ, nie, nie feministki :)
Po prostu silnej i niezależnej.
Została ona w młodości skrzywdzona przez…kilku facetów, ale nie do końca w takim sensie, w jakim możecie się domyślać, przynajmniej nie przez nich wszystkich w tym sensie. Teraz, po ponad dwudziestu latach wróciła z Kanady do Polski i stara się ułożyć sobie jakoś życie w ojczyźnie. Założyła fundację dla kobiet, ofiar handlu żywym towarem. Ma córkę, 20-letnią Ankę.
Teraz w jej fundacji mordowane są dziewczyny. Marta, z pomocą policji i innych zaprzyjaźnionych ludzi, stara się odkryć, kto za tym stoi, ale też dowiedzieć się, kto ją przed laty tak skrzywdził.

Serial cholernie tajemniczy, w każdym odcinku wychodzą na jaw nowe fakty, ale też po każdym odcinku rodzi się coraz więcej pytań.
Główne niewiadome serialu:
-kto TO zrobił?
-kto zabija dziewczyny, czy to ten sam facet?
-ocb z ojcem Anki?
-co ma policjant do pani Sajno?

I pozostałe, które można zrozumieć tylko i wyłącznie w trakcie oglądania.

Drugi sezon serialu to już osobna historia luźno powiązana z wątkiem z pierwszego sezonu, a właściwie bardziej z bohaterami. Innymi słowy, bohaterowie ci sami (z drobnymi wyjątkami), ale historia już całkiem inna.
Główną bohaterką zostaje tutaj Lena Korcz (Kamilla Baar), która przydzielona jest jako szefowa naszych wspaniałych policjantów z 1. serii :D
Historia opiera się na wątku handlu żywym towarem znów, jednak w tym wypadku jest to handel małymi dziećmi.
Konkretnie chodzi o jedno, bardzo ważne, zaginione, ściślej mówiąc, sprzedane dziecko, które nie wiadomo, dlaczego jest takie ważne. Ostatecznie dziecko odnajduje Marta, co chyba nie będzie jakimś szczególnym SPOILEREM, bo przecież po 1. serii każdy powinien się zorientować, że tam wszystko, co się UDAJE, jest za sprawą Marty ;)
Kolejny wątek, niemniej ważny, to biografia Leny Korcz. O co chodzi z tą kobietą tak naprawdę? Niewiele niestety zostaje ostatecznie wyjaśnione, ale resztę można sobie dopowiedzieć ;D

Podsumowując (ostatnio polonistka powiedziała, że tego nie powinno się używać „kto was tego w ogóle uczył?!”, ale ona nie wie o tym blogu, więc może mi skoczyć :*):
-serial jest świetny
-ma wysoką ocenę na Filmwebie
-ludzie i tak piszą, że średni, tudzież ‚dno’, ale to ludzie, wszystkim Polakom nie dogodzisz, w ogóle Polakom raczej nie dogodzisz
-mnie się zajebiście podoba
-polecam, fanom kryminału może mniej, ale tajemnic i dreszczyku już jak najbardziej

Ogólnie rzecz biorąc sezon 1. moim zdaniem zdecydowanie lepszy, jednak historia zakończona, wiec nie byłoby nawet sensu przeciągać jej na kolejny sezon. 13 odcinków obejrzałam w mega napięciu w jakieś 2/3 dni.
Drugi sezon też niezły, jednak już mniej wciągający i mniej sensacyjny, po prostu ta historia chyba mi nie spasowała za bardzo.

Moim ulubionym bohaterem jest Cichy, „pomocnik” Marty. Jest głuchoniemy, czyta z ruchu warg. Jednak to nie wszystko o nim, jego życiorys pewnie też was ‚trochę’ zaskoczy. Moim zdaniem fajna sprawa, bo jest to ciekawy wątek, nie oklepany. Do tego facet niesamowity, zobaczycie sami! :D

Jeśli kogokolwiek zachęciłam, to jestem z siebie niesamowicie dumna, pozdrawiam ;D
I tym, którzy są jeszcze przed feriami, życzę miłych, ponieważ moje już się kończą [*].

Blindspot: Mapa zbrodni

Witam w styczniu!

Nowy rok, nowa ja…stary syf.

Jak wam się podoba 2016? Mi średnio, zaczął się chyba najgorzej ze wszystkich…ale radzę sobie, z moim przeziębieniem już od wtorku…ale radzę sobie.
Co w związku z tym? CZAS. TAK, wreszcie mam chwilę, żeby coś napisać. Swoją drogą jakie to czasy nastały, żeby człowiek był w stanie wypoczywać tylko, jak jest chory…Taka dygresja :)

 

Przejdźmy do…do…właśnie, DO? Dzisiaj mam wreszcie dla was SERIAL!(kiedy jesteś serialomaniaczką i piszesz bloga niby o serialach, a jednak serial na twoim blogu to rzadkość…) O czym mowa?

BLINDSPOT, czyli MAPA ZBRODNI

Serial opowiada o kobiecie, znalezionej na środku Time Square, całkiem nagiej (yaay faceci). No tak, całkiem nagiej. O CO CHODZI? A więc owa kobieta nie pamięta, jak się nazywa, ani co właśnie odstawia w środku miasta. Całe (!) jej ciało pokryte jest tatuażami. Muszę przyznać, że wygląda to dość spektakularnie (wszystko ze mną ok? neeein…). Najdziwniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że na plecach wytatuowane ma imię i nazwisko agenta Kurta Wellera. Wspomniany mężczyzna próbuje rozkminić, dlaczego. Przecież jej nie zna…a może jednak? Ona nie zna jego…a może jednak? Jane Doe (tak nazwana jest tajemnicza kobieta) cały czas twierdzi, że nic nie pamięta…a może jednak? Kurt nie ma pojęcia, kim ona może być…a może jednak?

Serial utrzymany jest w tajemniczym klimacie niemal przez wszystkie dotychczasowe odcinki (jest w trakcie midseasonu, , który polega na przerwie w emisji danego serialu w środku sezonu, jakże logiczne, prawda? :D).
Z każdym kolejnym odcinkiem twórcy odsłaniają przed nami coraz więcej tajemnic, jednocześnie tworząc nowe. A już samo zakończenie midseasonu jest przełomowe dla serialu (taką mam nadzieję).
Sullivan Stapleton i Jaimie Alexander dają radę, bardzo!

Co tu dużo mówić, polecam ;)

blindspot