Policjantki i Policjanci

No cześć w październiku!

Chyba jestem uparta, bo nikt tego nie czyta, a ja nadal piszę.

Dzisiaj o serialu, który moim zdaniem…no właśnie…co moim zdaniem. Czy można powiedzieć, że jest dobry? Pewnie nie. Jak zwykle brakuje nam sporo do produkcji zagranicznych, które na pewno są o wiele lepsze. Czy można powiedzieć, że jest od czegoś lepszy? O tak! Zdecydowanie lepszy od 50% seriali obecnie produkowanych przez polskie stacje. NIESTETY.

Co mamy?

Grupa policjantów i innych pracowników KMP we Wrocławiu. Zostaje przedstawiona ich praca, sprawy, jakie rozwiązują i trochę wątków prywatnych, wiadomo, żeby było ciekawiej. No to przedstawmy:

Obecnie mamy 2 patrole stałe (które nie są już takie stałe, bo trochę namieszano w aktualnym sezonie). Poza nimi jest komendant, dyżurny i inni tacy, którymi się nie będę zajmowała.

- starszy aspirant Mikołaj Białach – „ten łysy”, facet który uważany jest na komendzie za jednego z najlepszych glin, zbudowany tak i wyglądający tak, że przeciętny złodziej w sumie może się wystraszyć…chyba…nie wiem…no matter. W patrolu obecnie jest z Karoliną i w sumie całkiem spoko się dogadują. Ma 2 córki, jedna jest jakaś taka popieprzona i to jest dość lekkie określenie, zażywała narkotyki, wygląda ogólnie jak ćpun, było z nią sporo problemów, które z resztą sama stwarzała. O drugiej córce niewiele wiadomo, tyle tylko, że jest młodsza i o wiele grzeczniejsza.

- aspirant sztabowy Karolina Rachwał – taka jakaś przyszła do patrolu, w sumie nie wiadomo, po co, bo większość widzów uważa, że Olka powinna zostać z Mikołajem w patrolu, ale w sumie jest Karolina, No jest to jest, nie drążę tematu. Moim zdaniem jest taka jakaś bardziej wyrazista, niż Ola, która zawsze ma tylko problemy i ogólnie sprawia wrażenie jakiejś takiej zmęczonej życiem. Karolina jest dowódcą patrolu, co Mikołajowi średnio pasuje. Nie wiadomo za wiele bo jest nowa, to i ja ideologii dorabiać nie będę. Dla mnie babka na plus.

- sierżant Krzysztof Zapała - zdecydowanie najlepszy, wystarczy obejrzeć wpadki ;D A tak serio, chłopak z domu dziecka, miły, uczynny, sprawiedliwy, bezkonfliktowy, no właściwie same pozytywy. Ma syna Tośka, którego wychowuje samotnie, a dlaczego, to już cała historia wyjaśniona została w serialu. Obecnie czeka na dziecko ze swoją partnerką, którą uwielbiam najbardziej z całego serialu :D

- sierżant Aleksandra Wysocka – Olka…taa…od samego początku w serialu, ogólnie nie mam nic do laski, ale taka jakaś rozmemłana jest. Nie wiem, jak to inaczej określić. Zrozumiałe, że może być wypruta z sił do życia przez swoje problemy rodzinne ale no HALO, KTOŚ PISZE SCENARIUSZ TAK? Moim zdaniem powinni lasce wreszcie coś pozytywnego dać do zagrania. Olka miała 4944849 partnerów i każdy okazywał się ch**em i miała też 39039834 innych problemów z pracą i poza pracą. Poza tym jest zazdrosna o każdą nową babkę na komendzie. Olę powinni…ogarnąć, po prostu, Ogarnąć życiowo.

-posterunkowy Mieszko Pawlak – fajny ziomek, taki pozytywny chłopak, zawsze miły i uśmiechnięty, jest wolontariuszem w jakimś dziecięcym szpitalu bodajże. Początkowo trochę wyśmiewany przez resztę komendy, ale po czasie każdy go zaakceptował i w sumie polubił, bo chłopaka nie da się nie lubić.

-dyżurny Jacek Nowak - śmieszek że szok :D Zawsze pomocny, przekazuje informacje z żarcikiem typowym dla Jacka. Były Olki, ale kto nie jest w sumie… :P Często kryje swoich ziomków przed szefostwem. Bohater literacki na plus :P  (Tak, czuję się, jakbym rozprawkę pisała).

- komendant młodsza inspektor Renata Jaskowska – na początku suka, jakich mało, teraz się sporo ogarnęła i w sumie da się ją lubić. Od początku kochała Krzyśka i zawsze waliła komplementami, co go żenowało na maxa. I wszystkich innych na odprawie też. Przejęła stanowisko po Wysockim. Stara się pomagać podwładnym, wspierać ich i kryć kiedy trzeba.

INNI (czyli ci, którzy obecnie nie grają, albo pojawiają się sporadycznie)

-komendant nadinspektor Wojciech Wysocki – tata Olki. Był komendantem, który był niezadowolony z faktu, że jego córka pracuje na komendzie i że w ogóle jest policjantką, ale jakoś się z tym pogodził. Był,słowem, zajebistym komendantem. Zawsze miły, pomocny, no szef idealny. I opieprzyć też potrafił, jeśli trzeba było. „Popełnił samobójstwo”, jednak Ola odnalazła sprawców tej tragedii.

- sierżant sztabowy Monika Kownacka – Monia początkowo pracowała z Krzyśkiem w patrolu, ale postanowiła zaadoptować niepełnosprawnego chłopca. Co przeszkadza jedno drugiemu? A mianowicie wyjechała z młodym na operację do Austrii i na komendzie jej brak od dawna. Ostatnio pojawiła się w odcinku 210 bodajże, żeby odwiedzić starych znajomych i z tego co mówiła, nie wraca do służby.

- starszy sierżant Emilia Drawska – Drawska to w sumie moja ulubiona postać z całego serialu. Tak pozytywna, że aż się chce oglądać. Po wyjeździe Moni była w patrolu z Krzyśkiem, ale później stwierdziła, że lepiej być z nim w ciąży niż w patrolu :P Teraz serio: aktorka była w ciąży i trzeba było coś sensownego z nią zrobić. Więc zrobili z nich parę. I super parą są powiadam! Szkoda tylko, że Emilka nie jeździ póki co w patrolu, bo babeczka na zastępstwie…a o niej już teraz!

- sierżant Alicja Morawska – babeczka na zastępstwie!! A może i dobrze, ze tylko na zastępstwie? Ogółem nie mogę powiedzieć, że jej nie lubię, bo nic takiego nie zrobiła, żeby jej nie lubić. Ale taka sztywna jakaś jest. I ma okropnie drażniący głos :/ Jednak trzeba jej przyznać plusa za to, że mówi to co myśli i to jest akurat spoko. Z Krzyśkiem też się lubią i nie ma ona jakichś problemów wielkich, też ich nie stwarza więc o nic grubszego nie można się przyczepić :D

-jakiś chujowy psycholog – no co? nawet mi się sprawdzać nie chce, kto to itd. bo gość jest tak irytującą postacią, że nie mam zamiaru tracić na niego mojego czasu. DRAŻNI I WKU…RZA. Co można rzec? Namiesza, namiesza i to pewnie sporo, zobaczymy. Na razie jest chujowy.

Tyle :D To nie są jakieś notki biograficzne tych postaci, tylko i wyłącznie moja subiektywna opinia :D

Dlaczego zaczęłam to oglądać (i jeszcze nie skończyłam)?

Kiedyś po prostu trafiłam na jakiś spoko odcinek, dość śmieszny i dość dobrze zagrany, a że lubię takie klimaty policyjno-kryminalno-detektywistyczne, to zostałam…stałym widzem. Może serial nie jest najwyższych lotów, ale czy tylko takie trzeba oglądać? Ja po całym dniu w szkole chcę po prostu odpocząć i uśmiechnąć się, a nie wkręcać mózg w jakieś zawiłości dobrze zrobionych amerykańskich produkcji na wysokim poziomie. Takie rzeczy zostawiam na dni wolne :D

Tyle ode mnie, może kiedyś obejrzycie, może nie, ja wam tylko nakreśliłam sytuację w serialu :D Jednak na „odmóżdżenie” polecam ;D

Do następnego!

Blindspot: Mapa zbrodni

Witam w styczniu!

Nowy rok, nowa ja…stary syf.

Jak wam się podoba 2016? Mi średnio, zaczął się chyba najgorzej ze wszystkich…ale radzę sobie, z moim przeziębieniem już od wtorku…ale radzę sobie.
Co w związku z tym? CZAS. TAK, wreszcie mam chwilę, żeby coś napisać. Swoją drogą jakie to czasy nastały, żeby człowiek był w stanie wypoczywać tylko, jak jest chory…Taka dygresja :)

 

Przejdźmy do…do…właśnie, DO? Dzisiaj mam wreszcie dla was SERIAL!(kiedy jesteś serialomaniaczką i piszesz bloga niby o serialach, a jednak serial na twoim blogu to rzadkość…) O czym mowa?

BLINDSPOT, czyli MAPA ZBRODNI

Serial opowiada o kobiecie, znalezionej na środku Time Square, całkiem nagiej (yaay faceci). No tak, całkiem nagiej. O CO CHODZI? A więc owa kobieta nie pamięta, jak się nazywa, ani co właśnie odstawia w środku miasta. Całe (!) jej ciało pokryte jest tatuażami. Muszę przyznać, że wygląda to dość spektakularnie (wszystko ze mną ok? neeein…). Najdziwniejsze jednak w tym wszystkim jest to, że na plecach wytatuowane ma imię i nazwisko agenta Kurta Wellera. Wspomniany mężczyzna próbuje rozkminić, dlaczego. Przecież jej nie zna…a może jednak? Ona nie zna jego…a może jednak? Jane Doe (tak nazwana jest tajemnicza kobieta) cały czas twierdzi, że nic nie pamięta…a może jednak? Kurt nie ma pojęcia, kim ona może być…a może jednak?

Serial utrzymany jest w tajemniczym klimacie niemal przez wszystkie dotychczasowe odcinki (jest w trakcie midseasonu, , który polega na przerwie w emisji danego serialu w środku sezonu, jakże logiczne, prawda? :D).
Z każdym kolejnym odcinkiem twórcy odsłaniają przed nami coraz więcej tajemnic, jednocześnie tworząc nowe. A już samo zakończenie midseasonu jest przełomowe dla serialu (taką mam nadzieję).
Sullivan Stapleton i Jaimie Alexander dają radę, bardzo!

Co tu dużo mówić, polecam ;)

blindspot

Info ogólne

Heeej ;)) Jestem Paula :D Założenie tego bloga to właściwie totalny spontan. Po prostu po obejrzeniu jednego z moich zdecydowanie ulubionych seriali postanowiłam, że podzielę się z wami przemyśleniami na temat tych, które oglądam ;) Napisałabym może, że będę zamieszczała wpisy codziennie, ale nie chcę obiecywać rzeczy niemożliwych ;)) Po prostu szkoła i inne zajęcia (słoneczko świeci, ptaszki śpiewają) nie będą mi na to pozwalały ;) No…to tyle wstępu :D Miłego czytania!